Napisali o nas


A ja na to wszystko patrząc z boku,
nie mogę oderwać wzroku.
Mogę śmiało mówić szczerze,
bo wiem, że nie zaszkodzi to mej karierze.
Wszystkie te wiersze przeczytałem i
dobrze się im przyjrzałem.
Czysta prawda z nich wypływa,
choć pewnie nie jeden instruktor ręce od nich umywa.
Więc i ja opisze tu,
swoja historię z Formatu.
Ja mając wiele życiowych pragnień,
postanowiłem zrobić w Formacie kilka uprawnień.
Więc mając pewien bagaż doświadczenia,
chciałbym napisać kilka słów potwierdzenia.
Wiem, że kto do formatu raz zawita,
bez prawa jazdy nie znika.
Ja w Formacie zrobiłem wiele kategorii i
pochłonąłem dużo teorii.
Żadnej godziny nie zapomnę i
teraz wszystko tutaj to wspomnę.
Pomimo, że na początku nic nie kumałem,
dzięki instruktorom wszystko zrozumiałem.
Zacząłem od kategorii B więc się śmiałem,
bo samochodem osobowym nauczyć jeździć się miałem.
Dzięki Grzegorzowi ją zdałem,
chociaż w ogóle przystępować do niej nie miałem.
Grzegorz razem z Markiem się ze mnie śmiali i
wyjeżdżać na miasto się ze mną bali.
Jednak ze mną pojechali, lecz tylko w imię pięknych kobiet które na mieście grasują,
a instruktorzy za nimi kursują.
Co prawda za pierwszym razem nie zdałem,
bo jak Kubica obok Wordu jechałem.
Grzesiu się cieszył, że jak w końcu zdam,
to odpoczynek mu dam.
I tak przejeździłem z nim kategorię całą,
a on udrękę ze mną miał nie małą.
Przeszedłem do kategorii A,
gdzie to motor i tylko dwa kółka ma.
Ale Pan Irek wziął mnie w swoje obroty i
do jazdy nabrałem ochoty.
Jeździłem i liczne ósemki pokonywałem,
aż w końcu na egzamin się doczekałem.
I jak to w formacie zwykle bywa,
że z egzaminatorami się wygrywa.
Potem była kategoria C i od Pana Irka się dowiedziałem,
że skończyć obijać się miałem.
Ale jak to ja słuchać nie chciałem i szło ze mną dostać cholewki,
ale zrozumiałem że skończyły się przelewki.
Tak też polecenia w skupieniu wykonywałem i
dzięki Panu Irkowi kolejną kategorię zdałem.
Do kategorii C wypadało zrobić E.
Pan Irek za głowę się chwytał,
że znów na miasto będzie ze mną mykał.
I tak też było… jeździliśmy Manem z przyczepą,
a po drodze oglądaliśmy się za fajną kobietą.
Pan Irek ciągle powtarzał „z Anią”
co dla mnie było niezłą manią.
I tak też jeździliśmy miesiąc cały,
a dla mnie dzięki Panu Irkowki to były same banały.
I tak tez kolejny egzamin to dla mnie nic trudnego,
bo wybierając firmę Format dokonałem wyboru doskonałego.
Pamiętajcie, że nawet ten kto jest nieśmiały,
może w formacie zrobić prawa jazdy komplet cały.
Dzięki Pani Kasi i Panu Michałowi którzy powiedzieli nie ma tematu i
udzielili mi trochę rabatu.
Dzięki firmie Format wszystkie kategorie zdałem,
dzięki nim żadnego egzaminu się nie bałem,
a co najważniejsze świetnych ludzi poznałem.
A morał tego wszystkiego jest jeden…
Jeśli zastanawiasz się gdzie zrobić prawo jazdy,
przyjdź do FORMATU na jazdy.

Różne opowieści już na pewno znacie
Posłuchajcie zatem bajki o FORMACIE.
Gdy chcesz przeżyć przygodę swego życia
Na jazdach nie możesz mieć nic do ukrycia.
Za instruktora dostałam Dariusza,
Którego każda kursantka rozrusza.
I nikt temu nie zaprzeczy,
Że Darek od razu przechodzi do rzeczy.
Na pierwszej godzinie nie marnował czasu
I kazał mi jechać prosto do lasu.
Przez pół godziny żona wydzwaniała
Męża do porządku przywołać musiała.
Gdy się oswoiłam z myślą o spacerowaniu
Mój instruktor szepce mi o zawracaniu.
Pomyślałam aż ze złości:
"Niech u innej kursantki poszuka czułości"!
Inne kursantki Dareczka olały
Jedne chciały Grzesia, inne Marka wolały.
Przykro mu wtedy było, pocieszyć go chciałam
No i za kolano Dariusza złapałam.
Darek zrobił się czerwony
Wyciąga telefon i dzwoni do żony.
Pewnie Mareczkowi coś się pomyliło
Mówiąc, że Darkowi będzie bardzo miło.
Skończyłam z podrywaniem, za kolana nie łapałam
Ponieważ na drodze skupić się musiałam.
Oprócz instruktora Darka
Poznałam jeszcze Grzesia oraz Marka.
Grzegorz w każdym aucie buszuje
Słonecznika do skubania poszukuje.
Po placu z metalowym pręcikiem chodzi
Spragnionym wzrokiem za kursantkami wodzi.
Markowi wielka się szykuje zmiana
Nową Corsę dostanie w zamian za Nissana.
Stąd u niego tłumy wielbicielek
Czego zazdroszczą mu przyjaciele.
Żadna go jednak kursantka nie skusi
On swojej żonie wierny być musi.
Podobnie zresztą jak inne chłopaki
Za co należą im się lizaki.
Kursantki tylko dla zabawy podrywają
I niezły ubaw czasem z tego mają.
Jednak tymi żartami wcale się nie przejmuję
I wyboru FORMATU nigdy nie pożałuję!

Kamila Nowak


Za wszelkie dobro jakie FORMAT okazuje
Kursantka "Poetka" klika porad tutaj wskazuje.
Przed rozpoczęciem jazd droga Koleżanko i Kolego
Musisz dobrze znać przepisy ruchu drogowego.
Na wykładach nie spać, nie podrywać Pana Darka
Bo potem szybko na jazdach przebierze się miarka.
Pojedyncza i podwójna ciągła linia zabrania
Jakiegokolwiek na nią najeżdżania.
Na "wysepce" wszystko jest zabraniane:
Najeżdżanie, zatrzymanie, no i parkowanie.
"Co to jest wysepka?" - pewnie myślisz w duchu.
Tak jest nazywana powierzchnia wyłączona z ruchu.
Jadąc drogą nie patrzymy na krzaki,
Lecz pilnujemy tego, co nam mówią znaki.
"Zakaz skrętu w lewo" mówi drogi kolego
Że jest zabronione zawracanie i skręcanie w lewo.
Trójkąt żółty w dół skierowany
Mówi: "Ustąp pierwszeństwa kochany".
Cyfra w kole w czerwonym obwodzie narysowana
Dopuszczalną prędkością jest nazywana.
Na skrzyżowaniach każdy mądry kursant szczególną uwagę zachowuje
I do znaków z ustalonym pierwszeństwem się stosuje.
Na skrzyżowaniach równorzędnych zasadę prawej ręki stosujemy
I osobom z naszej prawej strony pierwszeństwa ustępujemy.
Dalej wierszyk coraz trudniej się rymuje
Gdyż nieznajomość teorii mnie cechuje.
I choć teoria największą odgrywa rolę
Ja i tak praktykę z instruktorami wolę.

Kamila Nowak

Trzeci wierszyk z kolei jest zrymowany
I Pani Kasi jest poświęcany.
Całym FORMATEM to ona zarządza
Bo nie lubi kiedy facet do interesów się wtrąca.
Z każdym problemem do niej biegniemy.
Nawet wtedy, gdy kolizję spowodujemy.
Gdy kursantka ten wypadek spowodowała,
Odrobić straty w FORMACIE będzie musiała.
Kursant takim wypadkiem nie musi się trudzić
On z Panią Kasią będzie musiał się umówić.
Na kolację zaprosi, na spacer zabierze,
Szybko wieczór minie w miłej atmosferze.
Jeśli jednak kursant za bardzo się łasi
Będzie mieć do czynienia z mężem Pani Kasi.
Więc lepiej nie ryzykuj Kolego
Bo możesz nieźle oberwać od niego.
Pani Kasia uśmiechem czaruje.
Dzięki niej atmosfera super tu panuje.
Więc do FORMAT-u tłumy teraz walą
Bo tam marzenia się spełniają.

Kamila Nowak

Mateusz Męcka

Facebook